O autorze
Jestem profesorem AGH i dodatkowo przez ponad 30 lat byłem profesorem Uniwersytetu Ekonomicznego.

Kieruję utworzonym przeze mnie w 1973 roku Laboratorium Biocybernetyki AGH. Byłem też przez wiele lat kierownikiem Katedry Automatyki i Inżynierii Biomedycznej AGH, którą jednak w 2016 roku przekazałem w ręce jednego z moich dość licznych wychowanków, którzy dziś są już profesorami. Musiałem oddać kierownictwo Katedry ponieważ zaczęła obowiązywać na tym stanowisku kadencyjność. Ale Laboratorium nadal kieruję.

Kilka słów o mojej drodze do tego miejsca, w którym się obecnie znajduję:

Zawsze pasjonowała mnie nauka, więc zostałem naukowcem. A jak stwierdziłem, jaka ta nauka jest fajna, to zacząłem się starać przekonać o tym jak najwięcej ludzi. Przekazuję moją fascynację wiedzą, nauką i techniką moim studentom, w wyniku czego wypromowałem już ponad 300 magistrów i blisko 70 doktorów. Staram się także popularyzować wiedzę na różne sposoby: w książkach, w gazetach, w tygodnikach, w radiu, w telewizji i na odczytach. Zebrało się tego ponad 400 pozycji drukowanych i chyba drugie tyle w formie różnych wystąpień – na żywo i w mediach.

Ponieważ wiedza nieświeża jest równie niesmaczna jak nieświeża kiełbasa – więc staram się zawsze mieć dostęp do wiedzy najświeższej. A ponieważ taką świeżą wiedzę ma się wtedy, gdy się ją samemu wytwarza, więc z zapałem prowadzę badania naukowe. W badaniach tych staram się wykorzystywać moje kwalifikacje inżyniera na potrzeby biologii i medycyny oraz moją wiedzę biologiczną (po doktoracie z automatyki studiowałem na Akademii Medycznej) jako źródło inspiracji dla budowy nowych systemów technicznych. Czasem udaje mi się coś odkryć, a jak już odkryję, to wzorem wszystkich naukowców piszę publikacje. Tak mi to weszło w krew, że napisałem już tych publikacji dosyć dużo, ale jak licznik moich prac w wykazach Biblioteki Głównej AGH przekroczył tysiąc, to przestałem je liczyć.

Opierając się na nie sprawdzonym przekonaniu, że jak ktoś ma osiągnięcia naukowe, to rządzić też potrafi, społeczność mojej uczelni wybrała mnie, żebym pełnił rolę rektora AGH. Potem ten wybór powtórzono jeszcze dwa razy, więc dosyć długo paradowałem w tych królikach udających gronostaje. Potem wybrano mnie na członka Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Akademii Umiejętności oraz kilku akademii zagranicznych. W PAN pełniłem funkcję prezesa Krakowskiego Oddziału tej Korporacji.

No a potem zaproszono mnie, żebym pisywał na tym blogu. No to pisuję - najlepiej, jak potrafię!

Kto wynalazł okrętową śrubę?

Po raz kolejny wykorzystuję ten blog do zaanonsowania mojej pogadanki radiowej. W najbliższą niedzielę, 1 października, w Radiu Kraków przedstawię opowieść na temat tego, kto wynalazł śrubę okrętową.

Sądzę, że urządzenie to towarzyszyło wszystkim, którzy tegoroczne wakacje spędzali nad wodą. Śruba napędzała statki, którymi pływaliśmy, były w nią wyposażone motorówki i skutery wodne. Często można było także spotkać śruby okrętowe na lądzie, bo ze względu na swój wymyślny kształt są one często używane jako elementy ozdobne.



W pogadance radiowej, do której Państwa zapraszam w niedzielę o godzinie 12:07 (jak zawsze po hejnale) opowiadam o tym, kto wynalazł ten powszechnie dziś stosowany wodny propeller.

Zdziwi Państwa zarówno narodowość wynalazcy, jak i jego profesja! :-)

Poplotkuję także o tym, jak trudno było "przebić się" z tym wynalazkiem w sytuacji, gdy większość członków Admiralicji Brytyjskiej opowiadała się za napędzaniem statków przy pomocy wcześniej wynalezionych i szeroko stosowanych kół łopatkowych.

Dopiero bezpośrednie zawody, w których przeciągały linę dwa okręty: wyposażony w śrubę Rattler (po lewej) i dysponujący klasycznym bocznokołowym napędem Alecto (po prawej)
dowiodły wyższości napędu śrubowego. Było to 4 kwietnia 1845 roku - i tę datę można uznać za początek powszechnego używania śruby wodnej do napędzania jednostek pływających.

O tej i o innych ciekawostkach można posłuchać w audycji, która jest udostępniona tutaj.

Zapraszam do słuchania i życzę przywołania przy tej okazji najmilszych wspomnień z wakacji!
Trwa ładowanie komentarzy...