Czipowanie ludzi?

Elektroniczne identyfikatory, nazywane popularnie "czipami" (spolszczona wersja angielskiego terminu "chip", używanego praktycznie na całym świecie do nazywania dowolnego mikroukładu elektronicznego) są od dawna stosowane do trwałego oznaczania zwierząt.

Czip można odczytać na odległość, więc przy jego pomocy można zidentyfikować zbłąkanego psa czy kota, a także można śledzić wędrówki dziko żyjących zwierząt i ptaków. Z tym się wszyscy zgadzają i ta technika będzie się pewnie upowszechniać.



Ale ostatnio pojawiły się pomysły, żeby takie czipy identyfikacyjne wszczepiać także ludziom. Zwolennicy tej techniki wskazują, że człowiek mający w swoim ciele czip będzie mógł go używać zamiast identyfikatora umożliwiającego wstęp do określonych pomieszczeń, dostęp do określonych zasobów, wybieranie pieniędzy w bankomacie czy płacenie rachunków w sklepie i w restauracji. Ja jednak jestem przeciwny takiemu wszczepianiu do ciała człowieka urządzenia, które będzie go stale i wszędzie identyfikować, odbierze mu resztkę prywatności (i tak ciągle jesteśmy na dziesiątki sposobów monitorowani, podglądani i podsłuchiwani!). Ponadto rozwój takich personalnych czipów doprowadziłby z czasem nawet do ataków hakerów na nasze ciało!
W telewizji TVN24 BiS odbyła się dyskusja na temat tego, czy czipowanie ma więcej zalet, czy wad? Ja osobiście
byłem przeciwny tej technice. A Państwo jakie macie zdanie na ten temat? Chętnie wysłucham Waszych opinii po wysłuchaniu przez Was zapisu debaty.

Uwaga techniczna: Z nieznanych powodów podany wyżej link powoduje niekiedy wyświetlenie komunikatu "Materiał niedostępny". Nie należy się tym zrażać. Materiał JEST dostępny, tylko czasem trzeba zastosować starą informatyczną metodę - wyjść i wejść jeszcze raz. Życzę cierpliwości i powodzenia. Materiał jet na tyle ciekawy, że warto włożyć odrobine wysiłku, żeby się do niego "dobrać" :-)
Trwa ładowanie komentarzy...