Powrót z wakacji bywa męczący, więc może do domu odwiezie nas robot?

Autonomiczny samochód badany w mojej katedrze we współpracy z firmą Delphi.
Autonomiczny samochód badany w mojej katedrze we współpracy z firmą Delphi.
Coraz częściej w uciążliwych zajęciach wyręczają nas różne automaty. Która gospodyni domowa pamięta jeszcze ręczne pranie w balii z użyciem blaszanej lub drewnianej tary? A przecież całe pokolenia kobiet tak właśnie się trudziły! Dziś już nie, bo mamy pralki automatyczne. Natomiast obecnie jedną z bardziej mozolnych czynności, jaką sami musimy wykonywać, jest jazda samochodem na długich dystansach. Na przykład podczas powrotu z wakacji. Podczas takiej długiej i męczącej podróży rodzi się często myśl: czy w tej pracy nie mógłby nas zastąpić robot?

Mógłby - co więcej, w niektórych krajach już to robi! Większość z Państwa z pewnością słyszała o autonomicznych pojazdach Elona Muska, nazywanych Tesla. Są one już w seryjnej produkcji i w wielu stanach USA zostały dopuszczone do ruchu na drogach publicznych. Z zewnątrz taki samochód-robot niczym szczególnym się nie wyróżnia
natomiast wewnątrz pasażerowie mogą sobie wygodnie podróżować zupełnie nie zajmując się prowadzeniem samochodu, bo to robi za nich automat
Dla żartu za kierownicą jadącego samochodu można posadzić kogokolwiek
a samochód sprawnie i bezpiecznie dojedzie do wyznaczonego celu.



Tesla ma silnego konkurenta, jakim jest autonomiczny samochód firmy Google z charakterystyczną "wieżyczką" lidaru na dachu
a ostatnio wiele się mówi o podjęciu prac nad autonomicznym samochodem także przez Forda.
Niedawno uczestniczyłem w telewizyjnej dyskusji na ten temat. Nagranie tej audycji można obejrzeć wykorzystując ten link. Ukazano tam (w ruchu!) badany i doskonalony w mojej Katedrze na AGH mały autonomiczny samochód, zbudowany we współpracy z firmą Delphi. Jego konstruktorami i głównymi badaczami są doktorzy Długosz i Skruch.
Jednak nie ma róży bez kolców: W dniu 7 maja bieżącego roku pod Williston na Florydzie miał miejsce wypadek w którym zginął Joshua Brown, właściciel autonomicznego samochodu Tesla model S. Być może (chociaż nie jest to pewne, sprawę bada dopiero specjalna komisja) zawiodła automatyka tego samochodu i "Tessie" (bo tak Brown pieszczotliwie nazywał swój samochód) zabiła właściciela. Obszerniej piszę na ten temat w felietonie zatytułowanym Czy oddać kierownicę auta robotowi?, który ukaże się w najbliższym (21.08.2016) środowym numerze Gazety Krakowskiej. Felieton ten będzie także można także przeczytać w Internecie, gdyż dostępne jest w całej Polsce elektroniczne wydanie tej Gazety, a w nim w każdą środę publikowany jest mój felieton. Na obrazku pokazuję przykładowo felieton z poprzedniej środy (24.08.2016)
A gdy już Państwo to wszystko obejrzycie i przeczytacie - to możecie się zastanowić nad tytułowym pytaniem felietonu:

Czy oddać kierownicę auta robotowi?
Trwa ładowanie komentarzy...