Czy technika pomoże przezwyciężyć ludzką samotność?

Jednym z problemów, z jakimi musimy się obecnie zmagać, jest problem samotności. Czy inżynieria biomedyczna pomoże w przezwyciężaniu tego problemu?

Problem samotności dotyczy głównie ludzi starszych, których dorosłe dzieci (jeśli je w ogóle mieli) mieszkają daleko, coraz częściej z powodu wyjazdu na stałe za granicę, współmałżonek umarł albo odszedł a przyjaciele są nieraz schorowani i nie mogą ich odwiedzać ...



Ludziom tym pozostała tylko samotność.
Samotność bywa bardziej dolegliwa niż obniżona sprawność będąca skutkiem podeszłego wieku, niż materialne ubóstwo towarzyszące wielu emerytom, a nawet niż choroby, które ich często trapią. Dawniej ten problem nie występował w takim natężeniu, ponieważ regułą były wielopokoleniowe rodziny zamieszkujące razem.
Dzisiaj dzieci z reguły mieszkają osobno i chociaż starają się dbać o swoich rodziców, odwiedzają ich, opiekują się w chorobie (jeśli nie uniemożliwia tego odległość)to jednak problemu samotności na co dzień to nie rozwiązuje.
Dlatego poszukując rozwiązań dla tego problemu patrzymy z nadzieją w kierunku techniki, a dokładniej - inżynierii biomedycznej. Technika ta zmierza do rozwiązań zapewniających osobom niepełnosprawnym (w tym także starym i samotnym) wyposażenie ich domów (a nawet ubrań!) w urządzenia umożliwiające stałe monitorowanie ich stanu zdrowia. Dąży się także do budowy coraz doskonalszych robotów, które mogą obsługiwać osoby niepełnosprawne, obłożnie chore lub stare w ich mieszkaniach - bez angażowania do tych czynności ludzi. Bo niestety ludzi mogących obsługiwać osoby stare i niepełnosprawne zaczyna dramatycznie brakować. Dzieje się tak głównie za sprawą wydłużania się czasu życia. Jest bezspornym sukcesem medycyny to, że żyjemy obecnie (statystycznie) znacznie dłużej niż nasi rodzice czy dziadkowie. Ale sukces ten powoduje, że w strukturze całego społeczeństwa niekorzystnie zmienia się proporcja ludzi młodych, czynnych zawodowo (a więc potencjalnie mogących pełnić rolę opiekunów) do ludzi starych i schorowanych, którzy tej opieki potrzebują. Tych drugich stale przybywa, a tych pierwszych niestety ubywa, bo obserwujemy zjawisko zwane niżem demograficznym... Dlatego cała nadzieja w robotach:
Powstała już cała klasa robotów określanych jako Partner Robot, wśród których wyróżnia się pokazany na zdjęciu HSR (Human Support Robot) firmy Toyota. Roboty tego typu budują także inne firmy. Są one niezwykle sprawne, wygodne w użyciu, rozwiązują wiele problemów osób niepełnosprawnych - ale nie stanowią rozwiązania dla problemu samotności.

Czy tego problemu z pomocą techniki rozwiązać się nie da?
Odpowiem w sposób pośredni.

Z inicjatywy prof. Augustyniaka i dziekana Izworskiego zespół pracowników mojej Katedry (Automatyki i Inżynierii Biomedycznej AGH) napisał książkę na temat systemów technicznych tworzących tak zwane "inteligentne otoczenie" osoby niepełnosprawnej. Są tam opisane urządzenia monitorujące zachowanie takiej niepełnosprawnej osoby oraz funkcjonowanie jej narządów wewnętrznych (zwłaszcza serca). Są wśród nich urządzenia do sterowania pracą różnych urządzeń obsługujących osobę niepełnosprawną za pomocą bioprądów mózgu ("sterowanie myślą") albo przy wykorzystaniu mimiki twarzy. Opisane są też sieci sensoryczne i systemy całościowego nadzoru. Warto zajrzeć do tej książki, która ukaże się lada dzień nakładem Akademickiej Oficyny Wydawniczej EXIT:
W książce tej poruszony jest też tytułowy dla tego wpisu problem samotności osób niepełnosprawnych, starych i obłożnie chorych. Przytoczone są informacje o robotach, które są budowane dla obsługi takich osób w taki sposób, by nie tylko służyły im pomocą w sensie codziennej obsługi, ale żeby także dostarczały rozrywki. Przykładem może być japoński robot Pepper, przypominający człowieka z ekranem na piersi. Może on być nauczycielem dla dzieci i asystentem pracowników biurowych i sprzedawców, ale zbudowano go głównie do pełnienia roli opiekuna osób starszych lub niepełnosprawnych.
Pepper obsługuje człowieka, ale potrafi też opowiadać kawały, rozmawiać na różne tematy, a nawet inscenizować małe pokazy.
Do podobnych celów przeznaczony jest japoński robot Robear, przypominający dużego, silnego, ale bardzo delikatnego misia. Każdy z tych robotów ma konkretne funkcje do spełnienia, ale potrafi także dostarczać rozrywki swojemu właścicielowi.
Głównie rozrywkowe cele ma robot PARO (także japoński) w kształcie foki, który stara się zabawiać starszych i chorych ludzi.
Ten sztuczny zwierzak przymila się, zachęca do głaskania go, okazuje zadowolenie itp., ale potrafi także rozpoznać oznaki depresji u swego „opiekuna” i w razie potrzeby wezwać pomoc medyczną.
Oczywiście opisane tu urządzenia techniczne nigdy nie zastąpią pomocy i towarzystwa życzliwego, bliskiego człowieka. Ale na zasadzie paliatywu mogą pomagać ludziom w przezwyciężaniu samotności, bo staje się ona coraz poważniejszym problemem społecznym, psychologicznym, ale także medycznym.
Trwa ładowanie komentarzy...