• 34. rocznica rozpoczęcia cyklu odczytów popularyzujących wiedzę na temat biocybernetyki

    Ryszard Tadeusiewicz
  • Zabytek z czasów "komputera łupanego" :-)

    Ryszard Tadeusiewicz
  • Jak odbudować uszkodzony narząd? Przy pomocy rusztowania!

    Ryszard Tadeusiewicz
  • Więcej moich zasobów dostępnych cyfrowo

    Ryszard Tadeusiewicz
  • Leksykon sieci neuronowych po raz kolejny, ale definitywnie ostatni

    Ryszard Tadeusiewicz
  • Ważne wydarzenie naukowe 2017 roku - XX jubileuszowa Konferencja Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej

    Ryszard Tadeusiewicz
  • Nowe miejsce, w którym udostępniona jest książka "Leksykon sieci neuronowych"

    Ryszard Tadeusiewicz
  • Cyfryzacja papierowych książek bardzo się opłaca

    Ryszard Tadeusiewicz
  • Co nam pozostanie po świętach? Wspomnienia zapachów budujące pozytywne emocje!

    Ryszard Tadeusiewicz
  • Dlaczego świętujemy Boże Narodzenie właśnie 25 grudnia?

    Ryszard Tadeusiewicz

O sobie

Jestem profesorem AGH, kierownikiem Katedry Automatyki i Inżynierii Biomedycznej.

Kilka słów o mojej drodze do tego miejsca, w którym się obecnie znajduję:

Zawsze pasjonowała mnie nauka, więc zostałem naukowcem. A jak stwierdziłem, jaka ta nauka jest fajna, to zacząłem się starać przekonać o tym jak najwięcej ludzi. Przekazuję moją fascynację wiedzą, nauką i techniką moim studentom, w wyniku czego wypromowałem już ponad 300 magistrów i blisko 70 doktorów. Staram się także popularyzować wiedzę na różne sposoby: w książkach, w gazetach, w tygodnikach, w radiu, w telewizji i na odczytach. Zebrało się tego ponad 400 pozycji drukowanych i chyba drugie tyle w formie różnych wystąpień – na żywo i w mediach.

Ponieważ wiedza nieświeża jest równie niesmaczna jak nieświeża kiełbasa – więc staram się zawsze mieć dostęp do wiedzy najświeższej. A ponieważ taką świeżą wiedzę ma się wtedy, gdy się ją samemu wytwarza, więc z zapałem prowadzę badania naukowe. W badaniach tych staram się wykorzystywać moje kwalifikacje inżyniera na potrzeby biologii i medycyny oraz moją wiedzę biologiczną (po doktoracie z automatyki studiowałem na Akademii Medycznej) jako źródło inspiracji dla budowy nowych systemów technicznych. Czasem udaje mi się coś odkryć, a jak już odkryję, to wzorem wszystkich naukowców piszę publikacje. Tak mi to weszło w krew, że napisałem już tych publikacji dosyć dużo, ale jak licznik moich prac w wykazach Biblioteki Głównej AGH przekroczył tysiąc, to przestałem je liczyć.

Opierając się na nie sprawdzonym przekonaniu, że jak ktoś ma osiągnięcia naukowe, to rządzić też potrafi, społeczność mojej uczelni wybrała mnie, żebym pełnił rolę rektora AGH. Potem ten wybór powtórzono jeszcze dwa razy, więc dosyć długo paradowałem w tych królikach udających gronostaje. Potem wybrano mnie na członka Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Akademii Umiejętności oraz kilku akademii zagranicznych. W PAN pełniłem funkcję prezesa Krakowskiego Oddziału tej Korporacji.

No a potem wybrano mnie, żebym pisywał na tym blogu.